Rowerowe przygody z MB Motors #3

Za nami 3 realizacja z serii "Rowerowe przygody z MB Motors", inspirowanej podróżami Mateusza Szachowskiego, znanego w środowisku rowerowym fotografa i twórcy.

Tym razem Mateusz wraz ekipą Dirt it More ruszył Mercedesem GLS na zawody Enduro do Srebrnej Góry, ale wyjazd zakończył w... no właśnie :) Czytajcie dalej!


Mateusz Szachowski:

Starty w zawodach to nieodłączna część bycia “zawodnikiem” w świecie sportów ekstremalnych. Jako członek ekipy Dirt it More, kiedy pada pomysł jazdy na rowerze - nie odmawiam. Tym razem celem był ostatni przystanek Pucharu Polski Enduro MTB Series w Srebrnej Górze. Pełny skład ekipy, która nie boi się podjazdów: Natalia Budner, Piotrek Krajewski, Jan Kiliński i ja - Mateusz Szachowski. Ruszamy w czwartek z samego rana, żeby potrenować, poznać trasy i spotkać się z przyjaciółmi z całej Polski, którzy przyjechali po punkty w klasyfikacji generalnej. Plan był prosty. Bierzemy Mercedesa GLS z salonu MB Motors w Jankach, wrzucamy bagażnik od Thule i przez 4 dni ściagamy się na OSach Enduro.


Po dojechaniu na miejsce okazało się, że organizatorzy spłatali nam kondycyjnego figla, puszczając nowe trasy z odcinkami zdecydowanie podjazdowymi. Niby nic, ale jako ekipa znana ze skakania i jazdy w dół po objechaniu wszystkich odcinków wpadliśmy na pomysł. Pomysł, który składał się z super przyjaciół, najlepszych tras i ultra przestrzennego GLSa. Szybkie przepakowanie i punkt 4 rano ruszamy w kierunku najlepszych bikeparków w okolicy - Wexl Trails, Leogang i Schladming. Okolica to mocne słowo, ponieważ czekały nas blisko cztery godziny w aucie do pierwszej miejscówki, ale spontaniczne wypady tak mają. Niesamowicie mnie cieszy, że po ponad 15 latach na wspólnych wyjazdach dalej lubimy pod wpływem emocji podejmować takie decyzje.

Czy była to słuszna decyzja? Z jednej strony nie zrealizowałem osobistego postanowienia startu w większej ilości zawodów niż w roku ubiegłym. Z drugiej spędziłem niesamowity wyjazd z przyjaciółmi w luksusowym aucie, przemierzając bezpiecznie austriackie bezdroża w drodze do ulubionych miejscówek. Cały rok spędzamy na rowerze, ale wspólna jazda bez projektów na głowie to nie jest nasza codzienność. Od kiedy wszyscy bliscy znajomi z rowerów zajmują się tym zawodowo, wypady na weekend są głównie pod znakiem sesji zdjęciowych, projektów filmowych lub po prostu szkoleń. Wypad z MB Motors to oczywiście też projekt fotograficzny, ale kiedy dostajemy wolną rękę co do celu wyjazdu, mega auto i jesienną pogodę za milion, czego chcieć więcej!

Był to zdecydowanie wypad, który zapamiętam na długo, bo mimo braku osiągnięć w ściganiu się, udało mi się skoczyć kilka przeszkód w bikeparku, które były dla mnie do tej pory zablokowane przez brak wiary w siebie. Dzięki dopingowi ekipy Dirt it More, zdecydowanie czuję, że osiągnąłem dużo więcej niż punkty do kwalifikacji na zawodach.


Cieszymy się z kolejnej niezapomnianej przygody w ramach naszego cyklu - Mercedes GLS stanął na wysokości zadania podczas całego wyjazdu.

Z niecierpliwością czekamy na ciąg dalszy! :)

Inne wpisy z tej serii: Rowerowe przygody z MB Motors #1Rowerowe przygody z MB Motors #2

Zdjęcia: Mateusz Szachowski

Ekipa Dirt it More: Piotrek KrajewskiJanek KilińskiNatalia Budner

Bądź na bieżąco: Instagram MB Motors